„dział(ajjjjj)” Wiedziałam, że gdy tylko zacznę pisać, będę wrzeszczeć. Do czerwoności gardła, do spękania żyłek napędzających krew do oczu. Będzie to wrzask tak bardzo ukryty w środku, że rozerwie mnie kiedyś na ulicy w biały dzień. Posypią się z moich rąk drobne zakupy, wypadnie z plecaka pomadka do ust i pióro wieczne. I brzuch, zdecydowanie...
„Z ust do ussssst” – Jestem syta dni, moja mała Noe. Jest tylko jeden niewygodny szczegół, mianowicie, jestem ich tak samo głodna. Dosłownie nie wiem, czy mam błogosławić, czy przeklinać Boga. – Błogosławić, babciu, choćby za to, że możesz mieć ten wybór między błogosławieństwem a, a przekleństwem. Wybuchłyśmy śmiechem. Moja wartka odpowiedź rozbawiła mnie niemniej,...
„więzień więzi” Gdyby nie śmierć, którą rozpoznał we mnie X. nie poznałabym Niki. Mogłabym ją spotkać, ale nie poznałabym jej. Nie widziałabym, że jej dwoje smutnych oczu wisi na czarnych pętlach kredki, którą ta młoda kobieta- co dzień własnoręcznie zaznacza wyraźnie miejsce swojej samotności. Tak. Tamtego wieczoru X. wystawił pod gołe niebo ogrodu zabezpieczającego tyły...
„Podróż w (nie)znane” – Naprawdę? Nie wierzę, że mnie teraz zostawiasz! Jak to możliwe, że się tego nie spodziewałam, X.? – wypowiadałam co dziesiąte, gorzkie pytanie rodzące się w moim sercu. Czułam, że oto ruszyłam wyspę nietkniętą. Wyspę smoły cierpkiej, palącej. Wyspę rozżalenia i opuszczenia. X. zmilczał pytania. – Po co to wszystko?! – kontynuowałam-...
„Zwierz (enie)” Nika miała zjawić się w moim życiu, ale raczej za pośrednictwem śliskich, kolorowych gazet. Tak jak Księżna Diana, której duże, tak naturalne, że aż pierwotne oczy, były tak samo mocno podkreślone kredką.Oczy Niki krzyczą podobnie brzmiącą rozpaczą.Patrz na mnie. Tutaj dzieje się to wszystko! Między spojrzeniami… Diana, jak podsumował jej brat, nosiła imię...
„ma(lwy) babci Sophie” – Kupiłam taki psiukacz do czyszczenia i polerowania nagrobków…- ciche słowa babci wywołały mnie z sieni. Sophie ukrywała od kilku dni, że nie czuje się niekomfortowo w swoim ciele. Patrzyłam na nią zza rozliszczonej gałęzi gruszy. Stałam na kamiennych schodach prowadzących do naszego domu. Babcia doglądała malw, które rosły wtedy gęsto wzdłuż...
„Pokłosie” Czasem śni mi się, że A. podkłada ogień pod mój dom. A potem stoi i patrzy. Jak dziecko, któremu mama odmówiła cukierka, a ono rzuca się na ziemię, wali głową o posadzkę i krzyczy „nienawidzę cię!”. Deformacja to przypadłość dziecięca. Zachowania nieadekwatne do sytuacji. Gdy matka stawia granice, w sekundę staje się bezuczuciowym potworem,...
„Duchy” Egzaminy zdałam w natchnieniu. Była to opieka przedziwnie obojętnego ducha, który wpuścił we mnie uczucie nadczujności na dopełnienie obowiązków i znieczulenia na nie jednocześnie. Przebiegałam „na placach palców” przez fortepian, a skrzypce niemal same zmusiły mnie do współpracy. Poszło lekko i w pół śnie. Fortepian stał zawsze bokiem do komisji. Kątem oka fotografowałam minę...
„ciemne, zimne gwiazdy” Jak widać, można żyć higienicznie i w związku z tym- pozbyć się samego siebie w sposób przypominający przecieranie twarzy wacikiem. Ewa kochała życie. Zdaniem jej chłopaka, to niemożliwe, by podniosła na siebie rękę. Prędzej uwierzy, że to ja ją zabiłam. Mówił w stresie, wymieniając, z jego punktu widzenia, podobnej rangi absurdy. Zabicie...
„Ewa- matka żyjących” Nie znałam Ewy. Mieszkała z chłopakiem na końcu korytarza, obok drugiej łazienki, tej z prysznicem. Rzadko zapuszczałam się tam. Mój pokój był blisko łazienki z wanną, co to miała okienko obok drzwi wejściowych. Dawało mi jakieś bezpieczeństwo. Światło? Możliwość ucieczki? Może po prostu dzięki niej widywałam mniej ludzi, nie musząc przechodząc przez...