Nie sądziłam, że kiedykolwiek będę tak spokojna, by nie opuścić przyjaciół, którzy kłamią. Nie przypuszczałam, że będzie mi ze sobą tak dobrze, by umieć przeżyć opuszczenie przez nich i ślepotę na moją bezradność.
Nie spodziewałam się też niepokoju, który we mnie obudzą, a co za nim idzie- chęci zagłady samej siebie.
Miłość ma w sobie wszystko z nienawiści. Bliskość i porzucenie są siebie warte.
A jednak robię ten krok.